Powrót do artykułów koalicyjnych
Koalicja

Nowe prawo Airbnb w Niemczech: Co się zmienia dla mieszkań wakacyjnych

Ilustracja: Bundesnetzagentur jako centralny punkt danych

Ilustracja: Budynek Bundesnetzagentur jako centralny punkt zbierania danych. Dane płyną z ikon różnych platform do agencji.

Co się stało

5 listopada 2025 r.: Rząd federalny Niemiec przyjął nowe prawo dotyczące platform takich jak Airbnb, Booking.com czy FeWo-direkt. Rząd federalny Od maja 2026 r. platformy te będą musiały zgłaszać dane o wynajmie do centralnego punktu: Bundesnetzagentur (Federalna Agencja Sieci). Haufe

Najważniejsze w skrócie

  • Platformy takie jak Airbnb muszą zgłaszać dane od 2026 r.
  • Bundesnetzagentur staje się centralnym punktem zbierania danych
  • Miasta będą mogły łatwiej sprawdzać, czy przestrzegane są przepisy
  • Cel: większa kontrola nad mieszkaniami wakacyjnymi
  • SPD i Zieloni chcą więcej regulacji, FDP krytykuje jako "nadmierną biurokrację"

🇵🇱 Dlaczego to ważne dla Polski?

2,2 miliona Polaków żyje w Niemczech – jesteście drugą największą grupą migrantów (po Turkach). Wielu wynajmuje mieszkania lub szuka tańszych mieszkań. To prawo bezpośrednio wpływa na rynek mieszkaniowy w Niemczech.

Porównanie z Polską:

  • Warszawa: Od 2021 r. wymóg rejestracji dla Airbnb – podobny do tego nowego niemieckiego prawa
  • Kraków: Silny boom Airbnb w Starym Mieście – rosnące czynsze, podobnie jak w Berlinie czy Monachium
  • Gdańsk/Sopot: Skargi mieszkańców na przekształcanie mieszkań w apartamenty wakacyjne

Różnica: W Polsce każde miasto ma swoje przepisy. Niemcy teraz tworzą centralny, ogólnokrajowy system – może to być wzór dla Polski.

Dlaczego wprowadzono to prawo?

W wielu niemieckich miastach istnieje problem: normalne mieszkania są stale wynajmowane turystom przez platformy takie jak Airbnb. Ma to konsekwencje:

  1. Mniej mieszkań dla lokalnych mieszkańców: Jeśli mieszkanie jest cały rok wynajmowane rotującym gościom, żadna rodzina nie może tam mieszkać.
  2. Wyższe czynsze: Mniej mieszkań oznacza: pozostałe mieszkania stają się droższe.
  3. Zmienione dzielnice: Zamiast sąsiadów – stale nowi turyści. To zmienia charakter dzielnicy.

Wiele miast wydało już przepisy: mieszkań nie można po prostu przekształcać w apartamenty wakacyjne. Ale do tej pory miasta ledwo mogły to kontrolować – bo nie wiedziały, kto wynajmuje gdzie i jak długo.

Ilustracja: widok miasta z budynkami mieszkalnymi i monitorowaniem

Ilustracja: widok miasta z budynkami mieszkalnymi. Niektóre budynki mają przekreślony symbol mieszkania (niewłaściwe użycie). Na pierwszym planie gmina z tabletem sprawdzającym dane.

Co konkretnie się zmienia?

1. Platformy muszą zgłaszać dane

Od maja 2026 r. Airbnb, Booking.com i podobne platformy muszą automatycznie przesyłać określone dane do Bundesnetzagentur. Na przykład:

  • Gdzie znajduje się mieszkanie? (adres)
  • Jak długo jest wynajmowane? (dni w roku)
  • Kto jest właścicielem?
  • Jaki jest numer telefonu kontaktowego?

2. Bundesnetzagentur staje się punktem zbierania

Bundesnetzagentur (agencja federalna) zbiera wszystkie te dane w centralnym punkcie. Haufe

3. Miasta mogą odpytywać dane

Gminy – czyli miasta i miasteczka – mogą odpytywać dane z Bundesnetzagentur. Widzą wtedy: kto wynajmuje gdzie i jak długo? I mogą sprawdzić: czy nasze przepisy są łamane?

Przykład: Berlin ma przepis: mieszkania mogą być wynajmowane jako apartamenty wakacyjne maksymalnie 90 dni w roku. Jeśli ktoś wynajmuje 200 dni – Berlin to widzi i może ukarać.

Szczegóły techniczne: Jak to działa?

🔍 Jak działa wymiana danych

  1. Platforma zgłasza: Airbnb przesyła dane wszystkich niemieckich ofert do Bundesnetzagentur
  2. Bundesnetzagentur przechowuje: Agencja tworzy centralną bazę danych
  3. Miasto odpytuje: Berlin pyta: "Jakie mieszkania w moim mieście są na Airbnb?"
  4. Miasto sprawdza: Berlin porównuje dane ze swoimi przepisami
  5. Miasto działa: Jeśli ktoś łamie przepisy → grzywna lub zakaz

Takie scentralizowane podejście ma być bardziej efektywne niż obecny system, w którym każde miasto musi indywidualnie negocjować z platformami.

Co mówią stowarzyszenia najemców i krytycy?

Niemiecki Związek Najemców: "Dobry pierwszy krok, ale niewystarczający"

Niemiecki Związek Najemców mówi: prawo to dobry pierwszy krok. Ale niewystarczający. Związek Najemców Związek domaga się: mieszkania powinny być wynajmowane jako apartamenty wakacyjne maksymalnie sześć miesięcy w roku.

Dlaczego? Bez takiego limitu wynajmujący mogą nadal wynajmować cały rok – tylko teraz muszą to zgłosić. Nie zmienia to ilości dostępnych mieszkań.

FDP: "Nadmierna biurokracja"

FDP (partia liberalna w koalicji) krytykuje prawo jako "nadmierną biurokrację". Mówi: państwo nie powinno kontrolować wszystkiego. To utrudnia inwestycje i innowacje.

FDP obawia się: jeśli wynajmowanie stanie się zbyt skomplikowane, właściciele mieszkań w ogóle przestaną wynajmować. To może jeszcze bardziej zaostrzyć niedobór mieszkań.

Die Linke: "Prawo nie idzie wystarczająco daleko"

Die Linke (lewica) mówi: prawo nie idzie wystarczająco daleko. Domagają się zakazu komercyjnych apartamentów wakacyjnych w miastach z niedoborem mieszkań.

Die Linke chce: mieszkania są dla mieszkańców – nie dla turystów. W miastach takich jak Berlin, Monachium czy Hamburg powinno być całkowicie zakazane wynajmowanie mieszkań jako apartamentów wakacyjnych.

CDU/CSU: "Więcej uprawnień dla miast"

CDU/CSU (opozycja) mówi: prawo jest w porządku, ale miasta potrzebują więcej uprawnień. Na przykład: miasta powinny móc całkowicie zakazać Airbnb w niektórych dzielnicach.

🇵🇱 Porównanie z polskimi partiami

Aby lepiej zrozumieć: Oto przybliżone porównanie niemieckich partii z polskimi:

Partia niemiecka Pozycja ≈ Polska partia
SPD (socjaldemokraci) → Pro-regulacja, ochrona najemców ≈ Lewica (centrum-lewica)
Zieloni → Pro-regulacja, ekologia + mieszkania ≈ Zieloni (postępowa lewica)
FDP (liberałowie) → Kontra-regulacja, pro-biznes ≈ Nowoczesna (liberalna)
CDU/CSU (konserwatyści) → Umiarkowane, władza lokalna ≈ PO (centrum-prawica)
Die Linke (lewica) → Silna regulacja, zakazy ≈ Lewica (skrzydło Razem)

W Polsce: PiS wprowadziło w 2021 r. wymóg rejestracji Airbnb w Warszawie (podobnie jak to nowe niemieckie prawo). PO i Lewica chcą więcej regulacji, Konfederacja krytykuje jako nadmierną ingerencję państwa.

Jak wygląda sytuacja w niemieckich miastach?

Berlin: Najostrzejsze przepisy w Niemczech

Berlin ma najostrzejsze przepisy dotyczące Airbnb w Niemczech. Od 2016 r. obowiązuje tak zwane "Zweckentfremdungsverbot" (zakaz niewłaściwego użytkowania): mieszkania nie mogą być wynajmowane jako apartamenty wakacyjne bez zgody.

Wyjątek: Można wynajmować maksymalnie 90 dni w roku – ale tylko wtedy, gdy sam się w mieszkaniu mieszka. Berlin

Kary: Kto łamie przepisy, może zapłacić grzywnę do 500 000 euro. W praktyce jednak kary rzadko są tak wysokie.

Monachium: Wymóg rejestracji od 2018 r.

Monachium wymaga od 2018 r. numeru rejestracyjnego dla każdego apartamentu wakacyjnego. Bez tego numeru Airbnb nie może wystawić oferty. Monachium

To działa podobnie jak nowe ogólnokrajowe prawo – tylko że Monachium wdrożyło to wcześniej.

Hamburg: Zakaz od 2019 r.

Hamburg zakazał w 2019 r. komercyjnego wynajmu całych mieszkań jako apartamentów wakacyjnych. Dozwolone jest tylko wynajmowanie pokoi w mieszkaniu, w którym sam się mieszka. Hamburg

Problem: miasta nie mogły kontrolować

Wszystkie te przepisy miejskie miały jeden problem: miasta nie wiedziały, kto wynajmuje gdzie. Airbnb nie ujawniał adresów. Miasta musiały uciążliwie szukać w internecie i weryfikować pojedyncze przypadki.

Nowe prawo rozwiązuje ten problem: Od 2026 r. miasta otrzymają wszystkie dane automatycznie.

🇵🇱 Sytuacja Airbnb w Polsce

Warszawa: Od 2021 r. wymóg rejestracji dla apartamentów wakacyjnych. Właściciele muszą zarejestrować się w urzędzie miasta. Gazeta Wyborcza

Kraków: Silny boom Airbnb w Starym Mieście. Mieszkańcy skarżą się na hałas i rosnące czynsze. Miasto rozważa ostrzejsze przepisy. Money.pl

Gdańsk/Sopot: Podobne problemy jak w Berlinie czy Monachium. Wiele mieszkań jest wynajmowanych latem jako apartamenty wakacyjne – mniej dla lokalnych mieszkańców.

Różnica do Niemiec: W Polsce każde miasto ma swoje przepisy. Niemcy teraz tworzą ogólnokrajowy, centralny system – może to być wzór dla Polski.

Co się dzieje dalej?

Prawo musi przejść przez Bundestag (parlament) i Bundesrat (rada krajów związkowych). Jeśli zostanie zatwierdzone, Bundesnetzagentur ma czas do maja 2026 r., aby zbudować system.

Oznacza to konkretnie:

  1. Do maja 2026: Bundesnetzagentur buduje bazę danych
  2. Od maja 2026: Platformy muszą zgłaszać dane
  3. Od czerwca 2026: Miasta mogą odpytywać dane i kontrolować

Potem zobaczymy: czy kontrola działa lepiej? Czy miasta rzeczywiście egzekwują przepisy? Czy dostępnych jest więcej mieszkań?

Dlaczego to jest ważne?

Prawo pokazuje, jak działa niemiecka polityka: SPD i Zieloni chcą więcej kontroli nad rynkiem mieszkaniowym. FDP nie chce nadmiernej regulacji. Wynikiem jest kompromis: więcej przejrzystości – ale bez surowego zakazu.

Czy to rozluźni rynek mieszkaniowy, okaże się. Krytycy mówią: bez limitów czasu wynajmu prawo przynosi niewiele. Zwolennicy mówią: przejrzystość to pierwszy krok.

🇵🇱 Co to oznacza dla Polaków w Niemczech?

Jeśli szukasz mieszkania:

  • ✅ Prawo może usprawnić rynek mieszkaniowy – więcej mieszkań, niższe czynsze
  • ⚠️ Ale: tylko wtedy, gdy miasta rzeczywiście egzekwują przepisy
  • ⏳ Efekt będzie widoczny dopiero w 2026/2027 r.

Jeśli sam wynajmujesz:

  • ⚠️ Od 2026 r. dane będą zgłaszane automatycznie – miasta zobaczą wszystko
  • 📋 Upewnij się, że masz wszystkie pozwolenia (zwłaszcza w Berlinie, Monachium, Hamburgu)
  • 💶 Jeśli łamiesz przepisy: wysokie grzywny (do 500 000 euro w Berlinie)

Porównanie z Polską: W Polsce (zwłaszcza w Warszawie) istnieją już podobne przepisy. Jeśli znasz to z Polski – Niemcy teraz wdrażają to w całym kraju.

Reakcje branży

Airbnb: "Wspieramy przejrzystość, ale..."

Airbnb mówi: wspieramy przejrzystość. Ale prawo nie powinno utrudniać zwykłym ludziom wynajmowania swoich mieszkań.

Airbnb obawia się: jeśli wymogi stają się zbyt wysokie, gospodarze przestają wynajmować. To szkodzi platformie.

Booking.com: "Techniczne wdrożenie kosztowne"

Booking.com krytykuje: techniczne wdrożenie wymiany danych jest kosztowne. Koszty te mogą zostać przerzucone na gospodarzy lub gości.

Gastronomia i turystyka: "Mniej gości = mniej obrotu"

Branża gastronomiczna i turystyczna obawia się: jeśli będzie mniej apartamentów wakacyjnych, przyjdzie mniej turystów. To szkodzi restauracjom, kawiarniom i sklepom.

Międzynarodowe porównanie

Barcelona: Zakaz Airbnb do 2028 r.

Barcelona ogłosiła w 2024 r.: do 2028 r. wszystkie licencje dla apartamentów wakacyjnych wygasną. Nowe nie będą wydawane. The Guardian

To najbardziej radykalne podejście w Europie. Barcelona chce: zero komercyjnych apartamentów wakacyjnych.

Amsterdam: Maksymalnie 30 dni w roku

Amsterdam pozwala od 2020 r. na wynajem mieszkań jako apartamentów wakacyjnych maksymalnie 30 dni w roku. To o wiele ostrzejsze niż niemieckie 90 dni (w Berlinie). Amsterdam

Paryż: System rejestracyjny od 2017 r.

Paryż wymaga od 2017 r. numeru rejestracyjnego dla każdego apartamentu wakacyjnego. To jest podobne do nowego niemieckiego prawa – tylko że Paryż wdrożył to wcześniej. Paryż

🇵🇱 Polska w porównaniu międzynarodowym

Miasto/Kraj System Limit dni
Barcelona 🇪🇸 → Całkowity zakaz do 2028 0 dni
Amsterdam 🇳🇱 → Wymóg rejestracji 30 dni/rok
Berlin 🇩🇪 → Wymóg zgody 90 dni/rok
Paryż 🇫🇷 → Numer rejestracyjny 120 dni/rok
Warszawa 🇵🇱 → Wymóg rejestracji (od 2021) Bez limitu
Kraków 🇵🇱 → Brak regulacji (jeszcze) Bez limitu

Wniosek: Polska ma łagodniejsze przepisy niż większość dużych europejskich miast. Niemcy teraz zajmują pozycję pośrednią.

Eksperci mówią

Instytut Niemieckiej Gospodarki (IW): "Dobrze, ale niewystarczające"

IW (instytut badawczy bliski pracodawcom) mówi: prawo to krok w dobrym kierunku. Ale aby rzeczywiście rozluźnić rynek mieszkaniowy, musi powstać więcej nowych mieszkań.

IW oblicza: w Niemczech brakuje około 700 000 mieszkań. Większa kontrola nad Airbnb sama w sobie tego nie rozwiąże.

Instytut Studiów Mieszkaniowych i Urbanistycznych: "Egzekwowanie decydujące"

Instytut mówi: prawo jest dobre – ale wszystko zależy od egzekwowania. Jeśli miasta nie mają wystarczającej liczby pracowników do sprawdzania danych, prawo przynosi niewiele.

Lewicowa Partia: "Brakuje limitów"

Die Linke krytykuje: prawo nie zawiera ogólnokrajowych limitów dla wynajmu krótkoterminowego. Każde miasto musi samo decydować – to jest nieefektywne.

Podsumowanie: Co to oznacza w praktyce?

✅ To się zmienia

  • Od 2026 r.: Airbnb & Co. zgłaszają dane do Bundesnetzagentur
  • Miasta mogą odpytywać dane i lepiej kontrolować
  • Więcej przejrzystości na rynku wynajmu krótkoterminowego

❌ To NIE się zmienia

  • Brak ogólnokrajowych limitów czasu wynajmu
  • Każde miasto ma nadal własne przepisy
  • Nie buduje się automatycznie więcej mieszkań

⏳ To trzeba jeszcze wyjaśnić

  • Czy miasta mają wystarczająco pracowników do sprawdzania danych?
  • Czy egzekwowanie rzeczywiście działa lepiej?
  • Czy więcej mieszkań stanie się dostępnych?

🇵🇱 Podsumowanie dla społeczności polskiej

Krótko mówiąc:

  • 📊 Nowe prawo: Airbnb musi zgłaszać wszystkie dane od 2026 r.
  • 🏘️ Dlaczego ważne: 2,2 mln Polaków w Niemczech – wielu szuka mieszkań
  • 🔍 Co się zmienia: Miasta mogą lepiej kontrolować wynajem krótkoterminowy
  • ⚖️ Porównanie z Polską: Podobne do Warszawy (rejestracja od 2021), ale ogólnokrajowe
  • 💡 Praktyczny wniosek: Jeśli wynajmujesz – sprawdź przepisy miasta. Jeśli szukasz – może pomóc od 2026/2027

Warto wiedzieć: Jeśli znasz polski system rejestracji Airbnb (Warszawa) – Niemcy teraz wdrażają to w całym kraju, ale z centralną agencją federalną.